O co chodzi z tymi koinfekcjami?…
Chorujesz na boreliozę, poddajesz się terapii, ale leczenie stoi w miejscu? Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka, a jedną z nich bywa obciążenie organizmu tzw. koinfekcjami. Czym są koinfekcje boreliozy? To inne choroby przenoszone przez kleszcze razem z chorobą z Lyme, równie niebezpieczne, jak ona sama.
Kleszcze mogą jednocześnie zainfekować organizm wieloma bakteriami, wirusami oraz pierwotniakami i to podczas jednego ukłucia! Jak pokazują niektóre badania – aż u ponad 50% osób z przewlekłą boreliozą stwierdza się obecność koinfekcji. Około 30% pacjentów posiada dwie lub więcej chorób współistniejących. Najczęstsze z nich to babeszjoza i bartoneloza (ok. 30%). Inne koinfekcje przenoszone razem z boreliozą to m.in.: anaplazmoza, mykoplazma, chlamydioza, jersinioza i riketsjoza.
Koinfekcje równie groźne jak borelioza
Zdecydowana większość pacjentów, poddawana terapii na boreliozę, nie jest leczona w kierunku koinfekcji odkleszczowych. Diagnostyka w tym obszarze kuleje, a same badania są przez lekarzy bardzo rzadko zlecane. W dodatku niewiele placówek w Polsce wykonuje testy w kierunku koinfekcji, są one także drogie. Niewykryte patogeny rozchodzą się po organizmie i wyrządzają szkody, a objawy boreliozy mimo leczenia nie tylko nie mijają, a wręcz się nasilają. Sama nieskutecznie leczyłam chorobę z Lyme – bez efektów, bo kurację hamowała niewykryta infekcja pierwotniakiem Babesia. Dopiero prawidłowo postawiona diagnoza ruszyła leczenie do przodu.
Pacjenci nie zawsze mają dostęp do badań w kierunku koinfekcji albo ich nie stać na nie. Co w takiej sytuacji robić? Można zdecydować się na alternatywne metody diagnostyczne, a także być uważnym na specyficzne objawy, które mogą wskazywać na zakażenie konkretnym patogenem.
Symptomy koinfekcji odkleszczowych
Babeszjoza
Pierwotniak Babesia może być odpowiedzialny za przewlekłe zmęczenie, silne migrenowe bóle głowy, nastroje depresyjne, a także bóle mięśni i stawów w obrębie całego ciała (atakuje zarówno duże, jak i małe stawy). W badaniu palpacyjnym lekarz może stwierdzić powiększenie wątroby i śledziony. Często występują bóle jamy brzusznej i nudności, a także specyficzny ból w klatce piersiowej z towarzyszącą mu dusznością. Charakterystyczne dla babeszjozy są obfite poty.
Bartoneloza
Dość charakterystycznym symptomem zakażenia bakterią Bartonelli są poranne bóle stóp (zwłaszcza podeszew), a także bóle głowy. Pacjenci skarżą się na bóle gałek ocznych, mają wrażenie piasku pod powiekami, cierpią na zaburzenia widzenia, światłowstręt, zapalenie spojówek. Doświadczają wysokiej temperatury, a nawet gorączki powyżej 39 stopni Celsjusza z intensywnymi dreszczami. Innym charakterystycznym objawem bartonelozy są sine lub czerwone pręgi na skórze przypominające rozstępy lub zadrapania, a także czerwone brodawki i guzki – naczyniakowatość bakteryjna. Ten rozrost naczyń może dotyczyć również narządów wewnętrznych. „Choroba kociego pazura” często powoduje powiększenie węzłów chłonnych, a także mrowienie, parzenie i ból skóry. Bartonella, tak jak inne patogeny przenoszone przez kleszcze, negatywnie wpływa na samopoczucie, powodując uczucie rozbicia i spadek nastroju. Co więcej – potrafi znacząco obciążać ośrodkowy układ nerwowy, wywołując niepokój, bezsenność, lęki, a nawet ataki paniki i utratę świadomości. Również podobnie do innych chorób współistniejących z boreliozą – odpowiada za bóle mięśniowe, stawowe i kostne. Skutkuje spadkiem apetytu i utratą masy ciała. Zarówno w przypadku bartonelli, jak i babesiozy chorzy mogą doświadczać bardzo silnych zawrotów głowy i osłabienia organizmu.
Mykoplazma
Zakażenie patogenem Mycoplasma pneumoniae bardzo często na początku powoduje męczący, napadowy suchy kaszel, który następnie przechodzi w mokry z odkrztuszaniem ropnej wydzieliny. Pacjenci chorujący na mykoplazmę zgłaszają zapalenie gardła, mają rozpulchnione śluzówki, natomiast nie odnotowują symptomów nieżytowych błony śluzowej nosa, czyli kataru, który zazwyczaj towarzyszy infekcjom wywołanym przez wirusy. U chorych mogą pojawić się dolegliwości ze strony układu pokarmowego: nudności, wymioty i biegunki. Na skórze występują wysypki w postaci grudek, rumieni i pokrzywek. Zarażeni cierpią na zapalenie stawów, zwłaszcza łokciowego czy kolanowego oraz bóle mięśni. Mycoplasma może spowodować kłębuszkowe lub śródmiąższowe zapalenie nerek. Rzadko zdarza się niedokrwistość hemolityczna w efekcie uszkodzenia szpiku. Brak leczenia i postęp choroby może skutkować zaburzeniami rytmu serca, a nawet zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu czy rdzenia kręgowego, prowadząc do niedowładów nerwów obwodowych.
Anaplazmoza
Zdarza się, że przebiega bezobjawowo. Gdy jednak symptomy się pojawią – można je pomylić z grypą. Infekcja bakterią Anaplasma manifestuje się bowiem gorączką z dreszczami, kaszlem, zapaleniem górnych dróg oddechowych, nadmierną potliwością, bólem brzucha z nudnościami, utratą apetytu, a także bólem głowy, mięśni i stawów. Chorzy odczuwają osłabienie i przewlekłe zmęczenie. Brak diagnozy i wdrożonego leczenia anaplazmozy może spowodować niewydolność nerek, zapalenie mięśni, w tym mięśnia sercowego, a w skrajnych wypadkach nawet wstrząs septyczny.
Riketsjoza
Zainfekowanie organizmu bakteriami Rickettsia wywołuje bardzo wysoką gorączkę – do 40 stopni Celsjusza i charakterystyczne zmiany na skórze. Wysypka początkowo jest plamista, następnie plamisto – grudkowa, krwotoczna. Pacjenci zgłaszają zaczerwienienie gałek ocznych. Patogeny powodują zapalenie naczyń, mogą indukować powstawanie groźnych zakrzepów. Ponadto Rickettsia odpowiada za rozmaite niespecyficzne objawy, wspólne z innymi koinfekcjami, takie, jak: uczucie rozbicia, dreszcze, powiększenie węzłów chłonnych, ból głowy i brzucha, nudności, wymioty czy biegunka. Najgroźniejszą odmianą riketsjozy jest tyfus plamisty (dur plamisty).
Jersinioza
Bakteria Yersini po wniknięciu do organizmu zwykle w pierwszej kolejności atakuje układ pokarmowy. Jest odpowiedzialna za bóle brzucha, zwykle po prawej stronie, biegunkę i wymioty. Czasem do tych symptomów dołączają także gorączka i bóle stawów. Patogeny Yersini produkują toksyny, które zaburzają wchłanianie wody w jelicie i pacjenci doświadczają objawów odwodnienia – suchości błon śluzowych czy wzmożonego pragnienia. Zakażenie może doprowadzić do ostrego zapalenia jelitowych węzłów chłonnych i być mylnie zinterpretowane jako zapalenie wyrostka robaczkowego lub choroba Crohna. Brak odpowiedniej diagnozy i wdrożonego leczenia jersiniozy w trudnych przypadkach może doprowadzić nawet do sepsy.
Chlamydioza
Zwykle przebiega bezobjawowo. Zdarza się natomiast, że przy spadku odporności, przy infekcjach lub w przewlekłym stresie – chlamydioza przyjmuje ostrą postać i wywołuje astmę czy zapalenie płuc. Drogi oddechowe atakuje chlamydia pneumoniae. U chorych może rozwinąć się zapalenie zatok oraz gardła, powodując ból i trudności z przełykaniem oraz suchy kaszel. Czasami u pacjentów występuje bezobjawowe zapalenie płuc, co jest szczególnie groźne, bo może pozostać niewykryte i nieleczone. Chlamydia pneumoniae może doprowadzić nawet do rozwoju reumatoidalnego zapalenia stawów. Z kolei chlamydia trachomatis odpowiada za zapalenie układu moczowego, a z czasem problemy z oczami. Chlamydia może uszkadzać śródbłonek naczyń krwionośnych i powodować niebezpieczne dla zdrowia tworzenie blaszki miażdżycowej i zagrażających życiu zakrzepów. Objawy neurologiczne w przebiegu chlamydiozy występują niezwykle rzadko.
Koinfekcje boreliozy są równie groźne, jak sama borelioza. Część objawów bywa charakterystyczna dla danego patogenu, znaczna część zaś jest niespecyficzna, przypomina symptomy zakażenia innymi „odkleszczówkami”, a nawet grypę. Jeśli pacjent nie reaguje na leczenie boreliozy – warto rozważyć możliwość występowania koinfekcji.